Blog o bieganiu i życiu codziennym
Blog > Komentarze do wpisu

Do zobaczenia w nowych stronach :-)

Słuchajcie!

Ważne ogłoszenie.

W życiu każdej Kancelarii przychodzi taki moment, że się zmienia na lepsze.

Kancelaria Sportowa Staszewscy nazywa się teraz KS Staszewscy. Mam nadzieję, że też da się to polubić.

Strona KancelariaSportowa.pl zmieniła się dokumentnie - i jej główny adres to ksStaszewscy.pl. Przy czym stary adres linkuje na nową stronę. Jak to niedawno wyglądało, można zobaczyć w paru screenach na Facebooku KS Staszewscy.

No i najważniejsze: blog StaszewskiBiega mówi do widzenia Bloksowi (logiczna odmiana to Bloxowi, ale prawidłowa Bloksowi, sorry). To ostatni wpis tutaj. Zapraszam Was wszystkich gorąco i życzliwie na nową stronę:

www.StaszewskiBiega.pl

Do zobaczenia :-)

EDIT DLA PEŁNEJ JASNOŚCI: NA NOWEJ STRONIE jest NOWY ODCINEK (nie to, co wyżej, tylko historia o...)

poniedziałek, 30 maja 2016, wojciech.staszewski

Polecane wpisy

  • WWW 20.16

    Wiosenna Wyprawa Wujów - WWW - zmasakrowała mnie energetycznie jak maraton. Jechaliśmy już czwarty rok z rzędu w gronie tzw. wujów, który to termin powstał na p

  • Więź

    Na starcie staje Paweł. Paweł, człowiek-historia, inna historia. Trzy razy zacząłem pisać, jaka, ale wykasowałem. Człowiek-tajemnica. Fot. Wojtek Już rok temu b

  • Nie od razu Radom zbudowano

    Polska Radomiem Europy. Dowcipne? Sorry, jeśli ktoś z Radomia, ale dla mnie tak. Jest taki fanpage na FB. A Radom puentujący niezłą "Siódemkę" świetnego Ziemowi

Komentarze
2016/05/30 21:04:10
Wojtek, Kinga
Świetny ruch!
Dobra zmiana :)
Strona bardzo przejrzysta i czytelna!
Gratuluję!
Chyba jako pierwszy :)
-
2016/05/30 22:44:50
siema:)
-
2016/05/31 12:09:23
Tutaj,właściwie, wszystko się zaczęło :)
Powodzenia Kołczu na nowej drodze!!! :)
-
2016/06/07 11:11:14
Fajna ta nowa strona gratuluje!
-
2016/10/03 15:12:56
Zmiany są potrzebne.

O mnie


Kim jestem? 25 temu pod koniec studiów zostałem dziennikarzem, pracuję teraz w 'Newsweeku'. Przez ponad 20 lat byłem dziennikarzem 'Gazety Wyborczej' w tym reporterem 'Dużego Formatu'. W 'Gazecie' współtworzyłem z Piotrem Pacewiczem akcję Polska Biega.
Bo jestem maratończykiem-amatorem. Pierwszy maraton przebiegłem w 1996 roku, teraz mam ich na koncie ponad 50, czyli już więcej niż lat. Żeby nie pisać bzdur na temat treningu, zrobiłem też kurs instruktora, a potem trenera lekkoatletyki.
Do tego jestem normalnym facetem. Mam rodzinę - Moją Sportową Żonę i córkę w klasie tenisowej. Mam dwójkę dorosłych już dzieci - córkę studentkę i syna fotografa (Jaś umarł w 2013 roku, ale w sercu go mam). Mam Małego Yodę - Misia Świata - który urodził się w roku 2014. Mam znajomych i przyjaciół - takich z którymi biegam i z którymi nie biegam.
Jem, śpię, zarabiam pieniądze, oglądam mecze w TV, wieczorami grywam na pianinie, od czasu do czasu w ping ponga, tenisa, badmintona, siatkówkę, jeżdżę na rowerze, na nartach i pływam żabką (ale to słabo - za słabo, żeby myśleć o triathlonie). Robię normalne rzeczy.
W tym blogu chcę pokazywać jak normalne życie plecie się z biegowym.

Kancelaria Sportowa




Polecam